

czas w zamęcie uleczyć nie zdołał.
Wiatr szeptem ukołysać próbował
lecz agonię myśli wywołał.
Podmuch zimy me serce osusza
w łagodnych nutach do Ciebie wołam
Mą duszę śpiew nocy porusza
lecz zasnąć na wieki nie podołam.
I swą walkę gdzieś w cieniu toczę
ile jeszcze krwi z mych żył spłynie?
Tak długo po tym padole kroczę
w zadumie me życie przeminie.
by Naarien
skomentuj(0)
Ileż jeszcze kropel deszczu spadnie.
Ileż serc zbłąka w tańcu umysłów.
Uklęknij i mą duszę prędko zniwecz
w tym upiornym teatrze zmysłów.
Uwolnij marzenia, uwolnij swe życie
nad ziemią w rytm wiatru lataj.
W jeziorze oglądaj swe nikłe odbicie
i do czerwonych wrót nieustannie kołataj.
Nad nieboskłonem skrzydła swe rozpnij
oddechem mrozu tak ukołysanego.
W martwych objęciach Hel zaśnij
i pognaj w nicości do snu ostatniego.
W tej ciszy świata ostatniej godzinie
w kieliszkach dzwoni czarna krew.
Me serce mieczem aniołów przeminie
do walki bracie, wzywa nas mordu zew.
by Naarien
skomentuj(0)
Widzę skrzywione cierpieniem ludzkie twarze
Zranione serca i wyschnięte kałamarze.
Czuję swąd ludzkich ciał na stosie palonych
Gorejących traw i pomników osmolonych.
Słyszę pełne złości okrzyki tłumów
Na tle krwawych zazdrości całunów.
Nie widzę Aurory na nieboskłonie
i szczytów gór co słońce w nich tonie.
Nie czuję w sercu radości istnienia
Triumfu nad życiem i spełniania.
Nie słyszę muzyki marzeń mych
Śpiewu ptaków i myśli twych.
Zawieszona między dwoma światami
Wyciągam ręce z upadku otchłani.
I trwam w swej zadumie nad istnieniem
Przeszyta ciemności śmiertelnym promieniem.
by Naarien
skomentuj(2)
by Naarien
skomentuj(2)